ANIELSKIE WIERSZE

ANIOŁY SĄ TAKIE CICHE,
ANIOŁY SĄ CAŁKIEM SAMOTNE...



BÓG STWORZYŁ CIERPIENIE
POTEM DODAŁ MU SKRZYDŁA
Z LEKKIEGO ETERU I CISZY.

TAK POWSTAŁY ANIOŁY...

 


 


POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
wyk. Coma

 



Ciągle jeszcze istnieją wśród nas
ANIOŁY
Nie mają wprawdzie żadnych skrzydeł,
lecz ich serce jest bezpiecznym portem
dla wszystkich, którzy są w potrzebie.

P. Bosmans



 

Ktoś pogniótł ci skrzydła
Zabrał aureole
Pobrudził ręce
Byłeś kiedyś ANIOŁEM
Pamiętasz?
Dziś nie potrafisz nawet
Powiedzieć gdzie leży Niebo.

M. Radziszewska


 


***

Mój Aniele Boży, który nie śpisz wcale,
a serce Ci czuwa jak płomyk lampki wiecznej
ja za chwilę modlitwę jak świecę zapalę,
by - gdy ciemno - było jaśniej i bezpiecznej.
Wiesz, moja wiara jest czasem jak ognisko
z kręgiem przyjaciół, piosenką...
A czasem jest tylko gasnącą iskierką,
jakby noc pogasiła we mnie już wszystko...
Przypomnij mi, proszę, staruszka Symeona,
co nazwał Jezusa światłem Niegasnącym
gdy moja wiara, jak lampka zgaszona,
zapomniała o Bogu jaśniejszym niż słońce.
Pokaż mi w ciemności żywy ognik wiary
niesiony przez Maryję na przekór złym mocom,
których magiczne jakieś czary i mary
niestraszne są komuś, kto modli się nocą.,
A w dzień pomóż się nie bać
tych z sercem zgaszonym, co chcą złym śmiechem
zgasić mi wiarę i nadzieję...
Rozkołysz  w  moim sercu wielkanocne dzwony
i powtarzaj: ten zwycięża, kto ostatni się śmieje!


 


 


Lotne skrzydła

widziałem twojego anioła
skrzydła otwierał mu wiatr
gdy spacerował
nad brzegiem morza
zamyślony
dlaczego chodzi
przy wzniesionych lotniach
zapytałem więc
wołając po imieniu
wyszukanym w Biblii
odwrócił się zaskoczony
że idę jego śladami
krok po kroku
zwierzył się
w przyjacielskim geście
jak poszukuje myśli
rozmytej na piasku
przepływającą wodą
chce być wędrowcem
szukając kosmyka włosów
spadającego dyskretnie
dopływającej meduzy
z wiadomością
że życie jest listem
pisanym do tych
którzy zaczarowali świat
w porywie tęsknoty
doganiającej p
ponaddźwiękowy samolot .


o. Leon Zdzisław Pokorski

 



 


Na szpilce

Chodzi Anioł Stróż po świecie
sprząta po miłościach co się rozleciały
zbiera jak ułomki chleba dla wróbli
żeby nic się nie zmarnowało
listy tam i z powrotem
telefony od ucha do ucha
małe śmieszne pamiątki co były wzruszeniem
notes z datą spotkania ukryty w czajniku
blizny po uśmiechu

żale jak pojedyncze osy
flirtujące osły
wszystko na szpilce
to co na zawsze już się wydawało
mądrość przy końcu że nie o to chodzi
radość że się kocha to co niemożliwe


ks.Jan Twardowski
 


 


Aniele Boży

Aniele Boży Stróżu mój
Ty właśnie nie stój przy mnie
jak malowana lala
ale ruszaj w te pędy
niczym zając po zachodzie słońca

skoro wygania nas
dziesięć po dziesiątej
ostatni autobus
jamnik skaczący na smycz
smutek jak akwarium z jedną złotą rybką
hałas
cisza
trumna jak pałacyk

ładne rzeczy gdybyśmy stanęli
jak dwa świstaki
i zapomnieli
że trzeba stąd odejść

ks.Jan Twardowski

 


 


Anioł

Czemu leciał tak nisko ten anioł,
ten duch sięgający piersiami skoszonego siana?
Wiatr rozgarniał mu skrzydeł świeżący się puch,
A od kurzu miał ciemne jak Murzyn kolana...

Włos jego - hartowana w nie kochaniu miedź!
Oczy płoną, miłosnym nieskalane szałem!
Snem wezbrała mu w skrzydłach niewiadoma płeć,
Kiedy lecąc sam siebie przemilczał swym ciałem...

Możem zbyt go zobaczył lub uwierzył zbyt,
Bo w niechętnej zadumie przystanął w pół drogi...
I znów w oczach mu błysnął nieczytelny świt,
Gdy do lotu pierś tężył i prostował nogi.

Rosa jeszcze mu ziębła na wargach,
a on już piętrami swych skrzydeł ku niebu się wzbielił
I ogarom ciała oddał bezmiarom na strwon,
A jam się do niebiosów wówczas onieśmielił...

Odtąd, gdy wchodzę z tobą w umówiony park,
Gdzie światła księżycowe do stóp nam się łaszą -
W twych wargach szukam jego przemilczanych warg
I nie wiem, co się dzieje z tą miłością naszą?...


Bolesław Leśmian
 


 


Czemu zamykasz drzwi za sobą...


Czemu zamykasz drzwi za sobą
Tak szybko żeby nikt nie zdążył
Wejść do mieszkania razem z tobą
Za oknem przecież Anioł krąży

Słuchaj naprawdę to Twój Anioł
Więc po co ma na deszczu czekać
On z nieba na to jest posłany
By czuwał wiernie przy człowieku

Takie jest nad nim prawo boże
Że żyć bez ciebie nie może
W szyby puka skrzydłami
Puść go — niech żyje z nami

Czego za sobą drzwi zamykasz
Czy boisz się przeciągu?
Niech wiatr zahuczy jak muzyka
I w niebo nas pociągnie

Ernest Bryll


 


Anioły są miłością zesłaną z nieba

Anioły są takie piękne
ciche..
nietknięte..
kiedy jesteś mały
otaczają Cię ze wszystkich stron.
Nie można bez nich żyć
nawet, gdy w nie nie wierzysz,
one są przy Tobie zawsze
jak wiatr..
Pewnego dnia, wszystko się zmienia
i nawet nie wiesz kiedy
najważniejszy Anioł prowadzi Cię ku niebu..
To istota,
która zawsze jest przy Tobie gdy śpisz..
otacza Cię swoimi skrzydłami
pełnymi czułości i troskliwości,
ociera ukradkiem łzę,
gdy o niej zapomnisz..
nie pozwala Cię skrzywdzić,
chce pokazać Ci świat,
chociaż Ty tak strasznie się przed tym bronisz,
pragnie Twojego szczęścia..
To Twój Anioł..
To miłość..

 


 


Kolorowe Anioły

Są na świecie Anioły zielone;
One patrzą na mnie ciekawie
i w pośpiechu płoszą motyle,
kiedy biegam boso po trawie.

Gdy za oknem wciąż pada i pada,
krople deszczu kapią jak łezki,
wtedy leci do mnie z pomocą
prosto z nieba - Anioł niebieski.

A gdy zasnę, Anioły
tańczą taniec wesoły
i na fletach grają do rana;
Moje prośby i smutki,
nawet pacierz za krótki
zostawiają przed tronem Pana.

Gdy na sercu mi ciężko i płaczę,
biały Anioł smutki rozumie
i otula swymi skrzydłami
i pociesza mnie tak, jak umie.

A wesołe Anioły różowe
kiedy piję sok malinowy,
wysyłają do mnie całuski,
sto pomysłów sypią do głowy.

Kiedy dziecko jest grzeczne od rana,
złoty Anioł - czy uwierzycie? -
złotym piórem dobre uczynki
zapisuje w białym zeszycie!

Kolorowe Anioły skrzydlate
prosto z nieba niosą nam dary,
bezszelestne i niewidzialne -
ale bez nich świat byłby szary...

Beata Kołodziej
 


 


Anioły

Anioły schodziły po ścieżce białej,
schylały się, patrzały, głowy ku sobie zbliżały,
chwiały ogromnymi, cichymi piórami,
szemrały szumiącymi szatami
i stawały bojąc się przestraszyć ciszę,
która się razem z nimi nad ziemią czekającą kołysze.

Kazimiera Iłłakiewiczówna

 


 



Mój Anioł co wieczór
Pierze skrzydła w pralce
Zawiesza je troskliwie
Nad kuchennym piecem
Na gwoździu wbitym w ścianę
Wiesza aureolę
I tak bardzo po ludzku
Włosy czesze przed lustrem
Rano wstaje jak wszyscy
Wkłada strój roboczy
Dzwoni z budki do Boga
I kłóci się o czyjeś jutro
A gdy wraca zmęczony
Od drzwi pyta o obiad
I zagląda do garnków
Całując mnie w ramię.


Fiodor Dostojewski

 


 


Zaproszenie

jestem aniołem
gościem przed drzwiami
czekając zaproszenia

a może w ukryciu
przed światem
wypatruję twojej miłości


o. Leon Zdzisław Pokorski
 


 


Trzy anioły

Zanurzony po sen w białym winie
niewidomy jak kret
zawsze jedno tylko wiem
gdy szatan za drzwiami
a nad głowami tańczą duchy i aniołów sto
tam zawsze jest on, tam zawsze jest on, tam zawsze jest on

kiedy mam dzikie wizje nadrealne
kiedy zaczynam widzieć co niewidzialne jest
miej mnie w opiece
kiedy odlecę już
i nie bój się o mnie i bój
aniele mój, aniele mój, aniele mój

kiedy klęczę u stóp złotej maski
kiedy klęczę wśród bóstw
ty zawsze przy mnie stój
bądź moim cieniem
usuwaj kamienie spod nóg
jak dobry anioł stróż
aniele mój, aniele mój, aniele mój

słyszę głos
jakby z daleka wołał ktoś
czego nikt nie zrozumie tak jak ty
tak jak ja ? ja i ty


Ziyo
 


 


***
Kwiatopodobny Anioł Stróż
Zaginął miedzy dwiema przecznicami
Głównej ulicy miasta
Zaplątał sukienkę w gałęzie
Nie słyszałam kiedy krzyczał za mną
Poczekaj
Dzisiaj wieczorem będę w domu sama
Pozamykam okna
Nikt nie będzie mnie
pilnował.

 


 


***

Ze wszystkich piór anioła zostało mi tylko jedno: wieczne pióro.
Ono przywraca mnie wieczności.
Oddaje utracone skrzydła.
Czasem pozwala mi nawet być aniołem
nie pytaj czy wzlatującym czy upadłym..

... I widziałem innego potężnego anioła
zstępującego z nieba odzianego w obłok,
z tęcza wokoło głowy,
którego oblicze jaśniało jak słońce,
nogi zaś jego były jak słupy ognia...

 


 



 Bieszczadzkie anioły

Anioły są takie ciche
Zwłaszcza te w Bieszczadach
Gdy spotkasz takiego w górach
Wiele z nim nie pogadasz


Najwyżej na ucho ci powie
Gdy będzie w dobrym humorze
Że skrzydła nosi w plecaku
Nawet przy dobrej pogodzie

Anioły są całe zielone
Zwłaszcza te w Bieszczadach
Łatwo w trawie się kryją
I w opuszczonych sadach

W zielone grają ukradkiem
Nawet karty mają zielone
Zielone mają pojęcie
A nawet zielony kielonek

Anioły bieszczadzkie, bieszczadzkie anioły
Dużo w was radości i dobrej pogody
Bieszczadzkie anioły, anioły bieszczadzkie
Gdy skrzydłem cię trącą już jesteś ich bratem


Anioły są całkiem samotne
Zwłaszcza te w Bieszczadach
W kapliczkach zimą drzemią
Choć może im nie wypada

Czasem taki anioł samotny
Zapomni dokąd ma lecieć
I wtedy całe Bieszczady
Mają szaloną uciechę

Anioły są wiecznie ulotne
Zwłaszcza te w Bieszczadach
Nas też czasami nosi
Po ich anielskich śladach

One nam przyzwalają
I skrzydłem wskazują drogę
I wtedy w nas się zapala
Wieczny bieszczadzki ogień...

Stare Dobre Małżeństwo

 



 



Anielskie chóry

Anielskie śpiewają chóry
W gwiaździstym błękitów morzu,
Wśród nocnej ciszy, przy łożu
Sennej natury.

śpiewają tej biednej ziemi,
Co wiecznie w świeżej żałobie
Jak matka płacze na grobie
Za dziećmi swymi.

śpiewają ludziom, co dyszą
W codziennym a krwawym trudzie,
Lecz biedni, zmęczeni ludzie
Pieśni nie słyszą.

I tylko ci, którzy toną
W wielkiej miłości pragnieniu,
Ci słyszą w serc swoich drżeniu
Tę pieśń natchnioną!

Adam Asnyk

 


 


Dwa anioły

Dwa anioły spotkały się w locie,
Ponad ziemia, wśród błękitnych mórz
Jeden płynął w purpurze i zlocie
Miał wejrzenie jakby rannych zórz,

Drugi w czarnych aksamitach tonął,
Łez brylantem świecił jego wzrok -
A na głowie wieniec z gwiazd mu płonął
I rozjaśniał nieskończony mrok

"Wracam z ziemi - rzeki pierwszy z aniołów -
Gdzie w ogrodzie życia kwiaty siał,
Rozdmuchiwał płomienie z popiołów
I przyśpieszał nowy rozkwit ciał

Tam widziałem, w ciemnej nieszczęść nocy,
Dwóch serc czystych krwawy z losem bój,
Dwojga istot gorzki ból sierocy,
Ich samotny, ciężki życia znój

Więc zbliżyłem dwie niedole z sobą
I miłości owiałem je tchem
A z dwóch smutków nad dawną żałoba
Szczęście rajskim wykwitnęło snem!"

Ja - rzekł drugi w gwiaździstej kolonie -
Wracam także z owych ziemskich pól,
Gdzie na chorych sercach kładłem dłonie...
I na zawsze koiłem ich hol.

Tam .spotkałem, pomiędzy innymi,
Jedną dusze szlachetna, bez plam -
l kochałem tego .syna ziemi,
Co pięknością dorównywał nam.

Lecz dojrzałem, że w żywota męce
Zaczął oliwiąc się... rdzy dostrzegłem ślad,
l strwożony, wyciągnąłem ręce,
By, padając, nie poplamił szat.

l miłością prowadzony czystą,
Jak najciszej zbliżyłem się doń...
Zarzuciłem zasłonę gwiaździstą...
I na sercu położyłem dłoń.

W mych objęciach on teraz bezpieczny,
Bo już władzy nie ma nad nim czas -
I zostanie w swej piękności wiecznej,
Nie dotknięty żadna, z ziemskich skaz".

Adam Asnyk
 


 


***
czy anioł zlatuje na ziemię
z ramionami jak do uścisku
a zleciawszy wśród trawy drzemie
na szerokim wichrowym lotnisku

czy to chmura zapłonęła w górze
czemu rosa na trawach czerwona
anioł zleciał na płonącej chmurze
otwierając szeroko ramiona

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


 


 


Anioł odszedł...

Skrwawione ręce, opalone skrzydła -
Anioł usłyszał - "Odejdź! nic nie wskórasz."
I już nie błyszczą srebrne w słońcu pióra,
Lecz czarna wstaje przeciw chmurze chmura..

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

 



*Anioł gotycki

W ołtarzu ciemnej katedry
stanął Anioł gotycki
wyniosły i ascetyczny,
rzeźbione w drewnie smukłe palce
złożył w modlitewnym geście
opuszczonymi powiekami zakrył oczy,
uduchowiony.
Szata w nieskazitelnych fałdach do samej spływa ziemi,
a wąskie stopy unoszą w powietrzu
niematerialne ciało.
Spokojnie przesuwa się słoneczne światło
po
przez płaszczyzny witraża,
wydobywa z mroku wypukłości
drewnianych rzeźb,
połysk polichromii,
postacie świętych
i twarz anioła...
Nagle, niczym słoneczny promień
spod powiek błysnęło spojrzenie
zielonych oczu,
a skrzydła uniosły się i zaszumiały
jak kiedyś szumiała gałęziami wierzba nad strumieniem,
gdy jeszcze była drzewem
a w jej cieniu pasły się owce
i odpoczywali strudzeni wędrowcy.
Zaśmiał się gotycki anioł
na wspomnienie dni, pełnych słonecznego blasku
I nocy księżycowych
przepływających ponad drzewem,
które było nim.
Poznało go słonce i przez chwilę pieściło,
jak dawniej, kiedy jeszcze
ukryty w wierzbowym pniu
podglądał zakochanych.

Halina Porębska

 


 


*Przemarsz aniołów

Kołyszemy pochylamy,
całujemy, oddalamy -
aniołowie.
Nastrajamy, poprawiamy,
otwieramy trudne bramy -
aniołowie.
Przebaczamy, istniejemy,
usypiamy, miłujemy -
aniołowie.
Deszcz pijemy, nic nie jemy,
kwiaty w lustrach, szafir niemy -
aniołowie.

K.I. Gałczyński
 


 


...Napewno jesteś, bo wierzę
ukrywasz skrzydła wtulone
zechciej mnie zabrać ze sobą
jeżeli jesteś
Aniołem


Napewno tęsknie i czekam
napewno nie wiem co dalej
jeżeli słyszysz nie zwlekaj
niech wreszcie będzie wspaniale...

Coma
 




*Dlaczego kochamy Anioły?

"Bo one uczą pełnego wiary i miłości oddania.
Cokolwiek nas  spotyka, uczą, że wszystko ma swój sens.
Każde cierpienie przetrwane w mistycznej pokorze niesie swój owoc potężnej wiary, żywej radości i prawdziwej ufności.
Aniołowie bliżsi od przyjaciół, podsuwają ciepłe słowa otuchy,
gdy nic już nam pomóc nie może.
Gdy światła nie widać, pomagaja pokonać największe omyłki duszy, wypędzić największe zło, sprostać największym cierpieniom i pokusom."

ALE NAWET ANIOŁOM CZASEM SMUTNO...SAMOTNIE.
..

dziękuję Karolinie:))

Nowe dodane wiersze oznaczyłam *
 




1. Anielska Miłość
2. Dwa Anioły